niedziela, 2 stycznia 2011

01.01.11

i Nowy Roczek rozpoczęty...
od rana buszowalismy w szlafrokach całorodzinnie.Majka dodatkowo założyła  na głowę twarzowe majteczki, a ja jedynie szlafrokowy kapturek.
Leniuchowalismy do poludnia i tak nam było doskonale.Dawno tak się nie wyleniłam.
Wyjedlismy wszystkie sylwestrowe resztki  a następnie wzięlismy sie za świąteczne słodkości.Cóz za przyjemność w nieprzestrzeganiu codziennych zasad.
Ale od jutra wracają obowiązki.Każdy rusza w swoją drogę...ciekawe jaki będzie ten rok?

1 komentarz:

  1. Twoje Anioły mają przepiękne oczy. Zakochałam się w nich! Ja tez mam słabość do Aniołów... szyję je :). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń